Współczesny związkowiec to nie stary, roszczeniowy, średnio lotny facet z wąsem, ale przede wszystkim człowiek zaangażowany w rozwój firmy, któremu zależy na pracy w niej i na tym, by ta przynosiła satysfakcję zarówno pracownikom, jak i pracodawcy – mówi Ksenia Ulanowicz-Sienkiel, założycielka Związku Zawodowego w Eurobanku i członek oraz sekretarz krajowej sekcji młodych NSZZ „Solidarność”.

Niełatwo dziś chyba przekonać Polaków, zwłaszcza ludzi z korpo, do członkostwa w związkach zawodowych?

Ksenia Ulanowicz-Sienkiel: Niełatwo, po pierwsze, ze względu na stereotyp związkowca, jaki panuje w społeczeństwie, a po drugie, z powodu nieprzychylności menedżmentu do zrzeszania się pracowników, co poniekąd również wypływa z tej pierwszej przyczyny. Pamiętam, jak w czasie, gdy jako Sekcja Regionalna Sekcji Młodych w Regionie Wielkopolska, organizowaliśmy na uniwersytecie w Poznaniu cykl spotkań dla studentów na temat prawa pracy i związków zawodowych, jeden z naszych członków, który czekał na słuchaczy przed salą wykładową, podsłuchał rozmowy studentów. Spodziewali się, że będzie do nich przemawiał starszy facet z wąsem. Później byli zaskoczeni, że stanął przed nimi młody, inteligentny człowiek, dodatkowo dobrze zorientowany w kwestiach prawnych i w sytuacji gospodarczej na rynku.

Powszechnie uważa się, że związkowiec to osoba słabo wykształcona, niezaangażowana w proces pracy czy rozwój firmy, za to roszczeniowa i skora do robienia zadymy?

Mniej więcej tak to wygląda. Tymczasem dziś związki tworzą głównie ci, którym zależy na pracy w danej firmie, lecz nie podoba im się na przykład organizacja w niej i chcieliby wspomóc jej modyfikację. Zależy im na rozwoju firmy, nie zaś na podcinaniu gałęzi, na której siedzą. Są to osoby dobrze wykształcone, dobrze zorientowane w sytuacji rynkowej, dokształcające się w kwestiach praw pracowniczych, czynnie uczestniczące w spotkaniach i warsztatach związkowych zarówno w kraju, jak i za granicą.

Co tak naprawdę mogą dziś osiągnąć związkowcy? Powszechnym jest raczej postrzeganie związkowców jako występujących przeciw pracodawcy, a nie wspierających go.

Spójrzmy choćby na fabrykę Volkswagen Poznań. Związkowcy tego przedsiębiorstwa mając silne uzwiązkowienie, wynoszące 70 proc., wywierają nacisk na pracodawcę, a ich pozycja negocjacyjna jest znacznie lepsza. Przekłada się to na dialog z pracodawcą, realnie tworzy i rozwija korporację. Siłą jest przepływ informacji pomiędzy członkami związku zawodowego i dzielenie się problemami. Pozwala to reagować i realnie zmieniać środowisko względem potrzeb. Dziś związkowcy VW, jak sami mówią, przede wszystkim chcą utrzymać status quo – dobre warunki pracy, które mają wynegocjowane. Są w związku, by pokazać pracodawcy, że im zależy. Kolejna rzecz, to np. zmiana wynagradzania starych i nowych pracowników. Obecnie obserwuje się w Polsce dziwny trend lepszego wynagradzania nowych pracowników, od tych z długim stażem w firmie i z doświadczeniem na danym stanowisku, bo nowi za pieniądze, jakie dostają „starzy” nie chcą pracować. W VW tego nie ma, bo ZZ dba, by do takich sytuacji nie dochodziło.

Ale czy faktycznie działalność związków opłaca się pracodawcom?

Uzwiązkowienie w Polsce mamy na poziomie 11 proc., tymczasem w innych krajach, zwłaszcza w krajach skandynawskich jest ono znacznie wyższe. Im większe – tym wyższy udział płac w PKB i tym samym lepsze warunki pracy i wynagrodzenie. To wszystko ze sobą koreluje. Ciekawie i przekrojowo napisał kiedyś o tym „The Guardian”, analizując rolę związków zawodowych w różnych strukturach społecznych i gospodarczych. Artykuł pokazuje na przykład, że gwałtowny spadek liczby członków związków zawodowych bezpośrednio przyczynił się do wysokiego poziomu nierówności w dochodach. Obecny rząd potępia to i przywraca związki do łask.

Założyła pani związek zawodowy w Eurobanku? Czy coś od jego powstania się zmieniło?

Startowaliśmy z pozycji niepewności i strachu, tymczasem dziś, po 6 latach działania ZZ, mogę z dumą stwierdzić, że Eurobank jest najbardziej rozwijającą się organizacyjnie – w aspekcie związkowym – firmą w sektorze bankowym. Udało się zmienić całkowicie kształt funduszu socjalnego, mamy reprezentację międzynarodową, współpracujemy z Państwową Inspekcją Pracy, mamy własną 32-osobową Społeczną Inspekcję Pracy, dotarliśmy do praktycznie wszystkich działów w firmie i zwiększyliśmy uzwiązkowienie ponad dwukrotnie. Chcemy oddziaływać oddolnie, bo przy takim kształcie rynku pracy w Polsce, poziomie fluktuacji oraz biorąc pod uwagę koszty związane z tym zjawiskiem, zaangażowany i świadomy pracownik jest na wagę złota.

Justyna Szawłowska

Myślisz o założeniu związku
zawodowego w swojej firmie?

Skontaktuj się z nami:
Dział Rozwoju Związku
NSZZ “Solidarność”
tel. 58 308 43 63
drz@solidarnosc.org.pl
ul. Wały Piastowskie 24
80-855 Gdańsk

Krajowy Koordynator ds. Rozwoju
Magdalena Szymańska
kom. 501 606 327
m.p.szymanska@solidarnosc.org.pl