Lubisz, kiedy twoim działaniom, nawet w wolnym czasie, przyświeca jakiś wyższy cel?

Smażenie się plackiem na plaży, wypoczynek w kurorcie czy rozrywka dla samej rozrywki zupełnie cię nie pociągają? Chcesz zarówno pracować, jak i wypoczywać z sensem? Być może ta oferta jest właśnie dla ciebie.

Praca w korporacji, w wielkim mieście na wysokich obrotach, w środowisku biznesowym może człowieka odrealniać i wyjaławiać. Tabelki, wykresy, procedury, asapy, deadlajny… Wciąż coś się dzieje, a ty widzisz tylko pewien codzienny schemat i z czasem czujesz jak mały trybik w wielkiej machinie. Być może właśnie zaczynasz się dusić w ścianach biurowca.

Krawat za bardzo uwiera, ulubiona garsonka nagle staje się sztywnym pancerzem, masz wrażenie, że prawdziwe życie dzieje się gdzie indziej, gdzieś poza tętniącymi arteriami dużych miast i potężnych przedsiębiorstw. Być może przemęczenie daje o sobie znać i najwyższa pora wybrać się na wypoczynek. Ale co, jeśli myśl o wizycie w jakimś kurorcie tylko jeszcze bardziej cię osłabia? Jeśli boisz się, że tam dopiero, gdy bez celu będziesz prażyć się w słońcu, dopadnie cię poczucie skrajnej melancholii, bo przecież nie umiesz siedzieć w miejscu, musisz zawsze coś robić? I naturalnie nie tolerujesz marnowania czasu i przywykłeś każdą chwilę wykorzystywać jak najlepiej.

Jeśli więc właśnie dopadł cię podobny stan, tak znamienny dla współczesnych korposzczurów, pomyśl o wypoczynku z misją. W końcu jak mówił Ghandi: „Najlepszą drogą do odnalezienia samego siebie jest zagubienie się w służeniu innym”.

Wash and go…
…brzmiało hasło reklamowe pewnego szamponu z odżywką, które stało się symbolem doskonałego połączenia dwóch w jednym. Takim 2 w 1 w kwestii wypoczynku od pracy, może się stać mariaż podróżowania z wolontariatem.

W sieci powstaje coraz więcej stron i wyszukiwarek umożliwiających taką właśnie formę aktywnego, ukierunkowanego na dzielenie się wypoczynku. W Polsce o stworzenie podobnego miejsca w internecie zadbała Lidia Kilińska-Dłabich, założycielka portalu Travel with Mission.

– Początkowo portal Travel with Mission miał być jedynie miejscem, w którym osoby zainteresowane wolontariatem mogłyby przeszukać przydatną wyszukiwarkę, znaleźć coś dla siebie i wyjechać indywidualnie – opowiada. – Ale z czasem okazało się, że niektórzy ludzie, choć chętni na takie doświadczenie, sami zwyczajnie nie mieli czasu na ogarnięcie logistyki takiego wyjazdu. Inni znów obawiali się samotnej wyprawy. I właśnie wtedy narodziła się koncepcja wyjazdów zorganizowanych Travel with Mission, gdzie w małej grupie (już od 6 os.) wyjeżdżamy na ok. 2 tygodnie do wybranego dalekiego kraju i tam wspólnie odwiedzamy najciekawsze naszym zdaniem miejsca, a dodatkowo spędzamy kilka dni z wybraną wcześniej lokalną społecznością i pracujemy na jej rzecz, tak jak to było w Nepalu i w Peru. W przyszłym planowane są wyjazdy m.in. do Tajlandii, Wietnamu, Brazylii, Albanii, Gruzji i dwóch krajów afrykańskich.

Podczas wyjazdów TwM wolontariat przybiera formę zorganizowanej akcji. Wolontariusze kilka dni swojej podróży poświęcają na pomoc i angażowanie się w życie lokalnej społeczności, na dzielenie się z nią – sobą i swoim czasem. Zwykle goszczeni są przez tubylców, więc mają okazję od środka poznać ich zwyczaje, kuchnię, kulturę i dzielić z nimi warunki ich życia.

– Taka forma spędzenia urlopu wielu ludziom bardzo odpowiada – mówi Lidia Kilińska-Dłabich. – Coraz więcej z nas bowiem odczuwa dziś potrzebę spotkania z autentycznością i z drugim człowiekiem, w jego naturalnym środowisku i przestrzeni, doświadczenia innej kultury, tradycji, spojrzenia z innej perspektywy na własne życie. Mocno wierzymy w sens takich podróży, w ich siłę czynienia nas bardziej tolerancyjnymi, pokornymi, wspierania nas w lepszym rozumieniu świata i samych siebie – dodaje.

Same korzyści
Jednak poświęcając część swojego urlopu na wolontariat zagraniczny, nie tylko można lepiej zasymilować się z „lokalsami” czy odzyskać poczucie celowości, ale również zdobyć np. szansę nauki czy szlifowania języków obcych, rozwijania innych swoich zdolności, kształtowania samodzielności, zaradności, elastyczności, wszechstronności, otwartości. Można też wzmocnić wiarę we własne siły, doskonalić życzliwość czy sprawdzić się w nietypowych sytuacjach.

– Pracując czy to w korporacji, czy nawet w małej firmie, ale wciąż w tym samym gronie osób, w tej samej branży, na tym samym stanowisku, człowiek często traci poczucie realności – mówi Marta, Account Manager w jednej z dużych warszawskich agencji reklamowych. – Wydaje ci się, że wszystko kręci się wokół ciebie. Małe problemy urastają do rozmiarów tragedii. Naturalne dla wszystkich ludzi błędy, jawią się jako totalne porażki. I kiedy nagle coś wyrywa cię z tego środowiska, z tej małej społeczności, gdy trafiasz zupełnie poza jej nawias, bo np. tracisz pracę lub zdrowie, to raptem robisz wielkie oczy, bo dostrzegasz, że rzeczywistość istnieje także gdzie indziej, i jest inna niż ci się wydawało, i wcale nie zawsze oznacza gorszą. I właśnie ta inność sprowadza cię na ziemię.
Zamiast jednak czekać aż los spłata nam niespodziankę i na ową ziemię nas ściągnie, można samodzielnie postarać się o odkorporacyjny detox, na przykład właśnie decydując się na podróżowanie z misją.

Wiele organizacji pozarządowych na świecie chętnie przyjmuje pomoc wolontariuszy bez względu na możliwości czasowe jakimi ci dysponują. Może więc to być kilka dni, które w trakcie swojej podróży zechcą poświęcić innym, ale może być to również pobyt kilkutygodniowy lub nawet kilkumiesięczny. Niekiedy poszukiwani są specjaliści, osoby dysponujące konkretną wiedzą i umiejętnościami, lecz w wielu wypadkach wystarczą po prostu dobre chęci, gotowość dzielenia się swoim czasem, serdeczność i przynajmniej komunikatywna znajomość języka obcego (najczęściej angielski, hiszpański, francuski).

Wolontariat pracowniczy
Propozycja organizowania podróży zagranicznych połączonych z wolontariatem nie jest jednak adresowana wyłącznie do jednostek, czyli pracowników, szukających pomysłu na sensowne spędzenie urlopu. Travel with Mission poleca ją również samym korporacjom, jako świetną formę zwiększania społecznej odpowiedzialności swoich pracowników, motywowania ich, rozwijania u nich kompetencji liderskich, a nawet jako specyficzny sposób rekrutowana odpowiednich ludzi do swoich działów czy adaptowania ich do rynków międzynarodowych.

Przy nastawionej na taki wolontariat polityce firmy, pracownicy nie muszą poświęcać na podróże z misją swojego urlopu, ponieważ jest on wpisany w ich czas pracy i traktowany na równi z innymi ich zawodowymi obowiązkami.

Rozmaite badania (m.in. badanie – „Deloitte Volunteer Impact”), pokazują, że angażowanie pracowników w działania społeczne, działania na rzecz innych, zwiększa ich poziom lojalności wobec firmy, zadowolenie z kultury pracy w tejże, podwyższa satysfakcję z pracy w ogóle oraz pozytywne nastawienie do nowych przedsięwzięć.

Zresztą zalety bezinteresownego dzielenia się z innymi znane są od dawna. George Byron pisał: „Ktokolwiek chce osiągnąć radość, musi ją z kimś podzielić. Szczęście przyszło na świat jako bliźniak”.

Więcej na stronachhttps://www.travelwithmission.com/