Teraz, gdy w Polsce mamy rynek pracownika, pracodawcy zachodzą w głowę czym zachęcić ludzi do pracy. Karnet na siłownię czy dostęp do prywatnej opieki medycznej to już niemal standard. A co powiecie na bonus w postaci nieograniczonego dostępu do profesjonalnego doradztwa prawnego?

Ostatnimi czasy w gronie moich znajomych, stale słyszę, że ktoś szuka dobrego prawnika, notariusza, radcy. Ludzie stali się ostrożniejsi?
Dominik Hunek*: Zmusza ich do tego rzeczywistość. Nawet dobrze wykształceni, nie są dziś w stanie samodzielnie poradzić sobie z rozmaitymi zagrożeniami i pułapkami, jakie pojawiają się wraz z rozwojem cywilizacyjnym i technologicznym. Muszę przyznać, że niekiedy sam, mając duże doświadczenie i wiedzę prawną, mam problem ze zrozumieniem i rozłożeniem na czynniki pierwsze umów, dedykowanych klientom przez niektóre instytucje finansowe. Co więc dopiero ludzie, którzy z prawem na co dzień nie mają do czynienia.

Już parę lat temu przewidział pan, że zapotrzebowanie ludzi na porady prawne będzie rosło? Po analizach rynku, zaczął pan wdrażać system takich porad wśród jednej grupy zawodowej – lekarzy.
Tak, najpierw nasz pomysł „testowaliśmy” na lekarzach, potem na wysokiego stopnia menedżerach. To dla nich stworzyliśmy LegalOperatora.

Co to takiego?
To system opieki prawnej dla osób, których zawód wiąże się z ryzykiem odpowiedzialności prawnej. W ramach comiesięcznej opłaty abonamentowej, otrzymywali oni kompleksową usługę prawną, obejmującą zarówno doradztwo prawne, jak i reprezentację przed właściwymi organami. Pracując z lekarzami, szybko zorientowaliśmy się, że mimo wysokiego wykształcenia, nawet oni bywają kompletnie zagubieni jeśli chodzi o radzenie sobie z kwestiami prawnymi, nie wiedzą np. jak zachować się w przypadku kontaktu z organami ścigania. Dzięki tej wiedzy, uznaliśmy, że dodatkowo powinniśmy rozszerzyć naszą ofertę o szkolenia. I tak się stało.

Ale jednak kilka lat potrwało, zanim zdecydował się pan podobną usługę zaoferować nie tylko profesjonalistom, ale i ludziom wszystkich innych zawodów.
Bo po pierwsze, do poszerzenia naszej oferty musieliśmy się dobrze przygotować. Po drugie, doskonale zdała ona „testy” wśród profesjonalistów. Po trzecie, okazało się, że statystyki mówią same za siebie, a wynika z nich, że nie tylko lekarze czy menedżerowie potrzebują na co dzień pomocy prawnej, ale również i inni pracownicy.

Co dokładnie mówią statystyki?
Wedle danych dostępnych za pośrednictwem jednego z narzędzi internetowych, rocznie 15 mln Polaków w godzinach pracy poszukuje odpowiedzi na różnego rodzaju zagadnienia prawne. Nie dotyczą one spraw zawodowych, ale głównie prywatnych. Statystyki prowadzone w oparciu o zapytania naszych klientów potwierdzają to. Wynika z nich, że 79 proc. tych zagadnień to sprawy rodzinne, 11 proc. sprawy karne, 7 proc. sprawy konsumenckie, a 3 proc. inne. Oczywiście to przybliżone dane i nie do końca precyzyjne, bo np. do „spraw rodzinnych” zaliczam też sprawy spadkowe, co nie do końca jest prawidłowe. Zainteresowanie wiedzą bywa też „sezonowe”. Na przykład kiedyś więcej było problemów związanych z odszkodowaniami lub związanych z walką z windykatorami, a dziś coraz więcej ludzi boryka się z problemami związanymi z umowami z różnymi instytucjami finansowymi i takich zapytań też jest dużo.

Przekręt goni przekręt?
Sporo jest tego typu zagrożeń. Ale świadomość rodaków w tym względzie rośnie, dlatego właśnie ludzie wolą jeszcze przed podpisaniem jakiejś umowy zwrócić się po poradę do prawnika, niż później włóczyć się po sądach, próbując latami odzyskać swoje pieniądze powierzone nieuczciwej instytucji.

Przejdźmy zatem do konkretów, czyli tego, co Operators – spółka, której jest pan wspólnikiem i którą obsługuje pana kancelaria ma do zaoferowania pracownikom korporacji na różnych stanowiskach.
Nie tylko pracownikom korporacji, ale i tym z mniejszych firm Operators oferuje Benefit Prawny. Podobnie jak w przypadku
LegalOperatora, jest to nowatorski system opieki prawnej, skierowany do pracodawców w celu zwiększenia bezpieczeństwa prawnego swoich pracowników. Dzięki systemowi pracownicy otrzymują dostęp do unikatowej i elitarnej usługi prawnej.

Jak to działa?
W prosty sposób. W ramach BP pracodawca wykupuje dla swoich pracowników odpowiedni pakiet i od tego czasu pracownik może bez ograniczeń korzystać z naszego doradztwa prawnego poprzez e-mail lub przez nasz panel klienta, a pakietach wyższych także telefonicznie lub face to face.

Co otrzymuje pracownik w ramach poszczególnych pakietów?
Klienci Pakietu Start mogą liczyć na nasze wsparcie i doradztwo w bardzo szerokim zakresie, między innymi: prawa rodzinnego: alimentów, rozwodu, kwestiach związanych z opieką nad dziećmi, wspólnoty majątkowej, testamentu, intercyzy. Dostają też darmowy dostęp do specjalistycznego portalu – rozwodnik.info i do bazy wiedzy zawierającej: akty prawne, dokumenty oraz przydatne praktyczne wyjaśnienia, które umożliwiają swobodne poruszanie się w obrocie prawnym, dotyczącym codziennych spraw. Klienci mogą też korzystać z naszego doradztwa przy zakupie i wynajmie nieruchomości; przy reklamacjach, relacjach z bankami i ubezpieczycielami. Nasza usługa obejmuje również zdarzenia drogowe. W ramach tego pakietu wszystko odbywa się poprzez komunikację elektroniczną.
Pakiet Benefit z kolei, zawiera wszystkie elementy Pakietu Start oraz dodatkowo możliwość uzyskania porad prawnych również telefonicznie, plus doradztwo prawne dotyczące prywatnych spraw urzędowych oraz szkolenie z prawa rodzinnego. W Pakiecie Rodzina opieka prawna zostaje rozszerzona także na innych członków rodziny danego pracownika. Klient otrzymuje tu wszystkie usługi Pakietu Benefit plus dodatkowo szkolenie z prawa karnego.

Wydaje się, że faktycznie może być to dobrą zachętą, bo szukanie dziś zaufanego prawnika na własną rękę, zwłaszcza, gdy nie dysponujemy szczególnie dużym budżetem, wcale nie jest proste.
Zgadza się. Tym bardziej, że w Polsce regulacje korporacyjne (adwokatów i radców prawnych) nie pozwalają prawnikom na reklamę swoich usług. Skąd więc ludzie mają wiedzieć, do kogo trafić? Jak zweryfikować dany podmiot? Najczęściej więc odbywa się to za sprawą marketingu szeptanego. Ludzie polecają sobie nawzajem takich specjalistów. Tylko jeśli akurat nikt z ich środowiska nikogo takiego nie zna, to mogą się wpakować na minę, korzystając z nieznanej sobie instytucji, która oferuje usługi pseudoprawne. W tym sektorze bowiem również nie brakuje osób niekompetentnych czy zwyczajnych oszustów.

Z Benefitem Prawnym mają gwarancję?
Ściślej biorąc – z Operators. Firma pracuje tylko z ludźmi zweryfikowanymi i bierze na siebie pełną odpowiedzialność za jakość usług i za ekspertów, których zatrudnia przy obsłudze systemów. Aktualnie, najczęściej problem prawny trafia do mojej Kancelarii i moich adwokatów, wiec jeśli jest potrzeba pomocy procesowej, to my właśnie działamy dla posiadaczy Benefitu Prawnego. Ale jeśli potrzebny jest np. notariusz lub doradca podatkowy to Operators poleca odpowiednią kancelarię.

Powiedział pan, że z Benefitu Prawnego mogą korzystać nie tylko korporacje, ale i mniejsze firmy. Jaką minimalną liczbę abonamentów/pakietów musi wykupić firma, by wejść do gry?
Minimum 10. Najtańszy pakiet kosztuje 60 zł netto. Wydaje się więc, że nie jest to duży koszt dla pracodawcy, w zamian za poczucie bezpieczeństwa swojego pracownika.

Dominik Hunek – partner w Kancelarii Hunek i Wspólnicy oraz wspólnik w Operators sp. z o.o. sp.k., odpowiedzialny za nadzór merytoryczny nad wszystkimi usługami oraz za rozwój Spółki. Obrońca i doradca z doświadczeniem w największych spółkach handlowych w kraju.
Zarządza zespołami prawników
LegalOperator i ekspertów Operators.
# Izabela Marczak