Słowo klucz na dziś – masturbacja. Temat owiany ciągle tabu i poruszany po kryjomu z przyjaciółmi przy winie. Dzisiejszy tekst nie będzie poświęcony paniom, bowiem „Seks w mniejszym mieście” to nie tylko felietony o miłości i miejsce na moje zwierzenia; to też rubryka, w której chciałabym poruszać kwestie seksu i samospełnienia się- również męskiego.

10 marca był Dzień mężczyzny – idealny moment, aby oddać cześć i chwałę bohaterom w spodniach naszych panów. Mówiąc dumnie, jak Wisłocka w „Sztuce kochania”, będzie dziś o penisie!
Szok? No może przez chwilę. W końcu co ma penis do asapów i korporacji. Pomijając romanse, które nierzadko rozpoczynają się w biurowych przestrzeniach, jest jeszcze jeden powód, dla którego o tym piszę – stres. Nie ma lepszego sposobu na rozładowanie emocji niż orgazm. W jednej ze scen „Wilka z Wall Street” główny bohater dostał radę, aby masturbować się trzy razy dziennie: rano, po siłowni i po lunchu. Zdawać by się mogło, że za jego radą poszedł twórca Tengi. Jajko z niespodzianką dla panów, stało się bardzo popularne właśnie w japońskich korporacjach.
Życie w Japonii jest ciężkie, jeżeli chodzi o sprawy rodzinne. Panowie często chodzą do pracy oddalonej wiele kilometrów od domu. W tygodniu śpią w popularnych tam hotelach-kapsułach, by mieć bliżej do firmy. A przecież mężczyźni ci, tak jak każdy, mają swoje potrzeby seksualne. Szybko więc przyjął się tam mały masturbator, pozwalający na chwilę przyjemności po pracy. To małe narzędzie uciech nie ma nic wspólnego z wyglądem waginalnym, wygląda raczej jak elegancki płyn do kąpieli. Sam założyciel firmy Koichi Matsumoto mówi o swoich projektach: „Masturbatory, które projektuję, mają być wzorcem elegancji i łamiące tabu”.

Można powiedzieć, że to ferrari wśród tego typu urządzeń. Tenga ma bardzo szeroką ofertę i różne kształty i wkłady.
Jestem zachwycona! Wyglądają ładnie, są małe i mnie jako kobiecie nie przychodzą na myśl przykre skojarzenia z innymi tego typu zabawkami dla panów – nie czuję się zagrożona, wręcz mam ochotę przyłączyć się do zabawy ;).
Jeżeli miałabym wybierać jakiś do swojej sypialni, myślę, że zaprosiłabym ten nagrodzony prestiżową nagrodą Red Dot Award (taki Oscar dizajnu) za pierwszy trójwymiarowy masturbator Tenga 3D. Jego przestrzenna faktura, po wywinięciu na drugą stronę, tworzy wewnętrzną trójwymiarową strukturę, stymulującą penis podczas masażu. Dostępnych jest kilka różnych faktur, każda dostarczająca innych, unikalnych doznań. No i co najważniejsze w tego typu zabawach – jest higieniczny i wielokrotnego użytku.
Myślę, że jeżeli powiewa u was w sypialni nudą albo stres sprawił, że nie macie ochoty na seks, to eksperymenty są wskazane i warto spróbować czegoś nowego. Wiadomo, że nic tak nie zabija namiętności jak rutyna, dlatego warto próbować nowych rzeczy i bawić się sobą, seksem, sprawiać sobie przyjemność i odkrywać nowe obszary naszych ciał.
Wyzwolenie seksualne nastąpiło wiele lat temu, jednak w dalszym ciągu przeciętny seks Polaków, według badań prof. Zbigniewa Izdebskiego, trwa 13 minut. Czy tyle wystarczy na spełnienie? Panowie pewnie nie mają większych problemów z tym sportem, znam też kilka kobiet sprinterek, jednak zdecydowanej większości z nas potrzeba więcej czasu. Dlatego tak ważna jest gra wstępna i trening. Jak we wszystkim, trening czyni mistrza i właśnie zarówno paniom, jak i panom w takim wypadku potrzeba czasem narzędzia, które pomoże wejść na wyżyny spełnienia i obopólnej rozkoszy.

Drogie kobiety! Tak, to też do was! Nie bójmy się eksperymentów, poznawajmy ciało naszego partnera i sprawdzajmy jak działają na niego różne bodźce.
Z badań przeprowadzonych przez zespół Grahama Gilesa, pracujący dla Cancer Council Australia wynika, iż u mężczyzn, którzy mieli co najmniej pięć wytrysków w tygodniu, znacznie spadło zagrożenie zachorowaniem na choroby prostaty. Wynika z tego wprost, że orgazmy wydłużają życie, dlaczego więc nie pobawić się przy tym?
Przy okazji tego tekstu rozmawiałam z moimi przyjaciółkami o męskich masturbatorach i żadna, podkreślam żadna z nich, po pierwsze nie wiedziała, że coś takiego istnieje, a po drugie jak już w końcu otwierały szufladkę z męską przyjemnością, przed ich oczami stawała dmuchana lalka z otworem tu i tam. Myślę, że warto zainteresować się nowościami w świecie erotycznym, że warto wprowadzać do łóżka nowości i mieć na względzie, że nie ma w masturbacji nic złego.
Nie zawsze przecież mamy partnera, albo nie zawsze możemy się z nim/ nią spotkać, przecież są związki na odległość. Jest też całe grono singli z wyboru, którzy również mają swoje potrzeby.

Drodzy panowie, ten tekst powstał z myślą o was i waszych potrzebach. 10 marca co prawda już był, ale każdy dzień jest idealny do pielęgnowania miłości – tej do siebie również!

#Kelly MadShow