Od wielu lat pickupy nie kojarzą się już tylko z autami typowo roboczymi, ale również ze sposobem na aktywne spędzanie wolnego czasu. Duża przestrzeń bagażowa, z roku na rok coraz wygodniejsze wnętrza i wysokie zdolności terenowe, zachęcają do zjechania nimi z utwardzonych szlaków i wykorzystywania w codziennym użytkowaniu, także podczas dojazdów i powrotów z korpo. Sprawdziliśmy jak w tym temacie radzi sobie, aktualnie oferowana w salonach, Toyota Hilux w limitowanej wersji Selection 50.

Legenda niezawodności

Hilux znany jest na całym świecie ze swej niezawodności. Znajdziecie go w każdym rejonie świata, nawet najbardziej nieprzychylnym nowoczesnej motoryzacji. Legenda zobowiązuje, stąd solidna ramowa konstrukcja, dołączany napęd 4×4 i niezawodny silnik diesla. Kombinacja tych cech pozwala na wożenie ciężkich worków z betonem w tygodniu, a w weekend na załadowanie crossowych motocykli i dowiezienie ich na każdy tor, nawet mocno nieutwardzoną drogą.

Dla szukających adrenaliny

Pickup Toyoty to nie tylko samochód do transportu ciężkich towarów, to także świetne auto do zabawy w terenie. Gdy napęd na tylne koła nie wystarczy, dołączacie napęd na przód i niemal każdy teren Wam nie straszny. Jeśli jednak nadal to nie wystarczy (a oznacza to prawdopodobnie że poniosła Was fantazja), włączacie reduktor plus blokadę tylnego mechanizmu różnicowego. Wówczas mogą ograniczyć Was jedynie szosowe opony, ale rynek bogaty jest o opony typu AT i MT w każdym niemal rozmiarze.

Wygląd zewnętrzny

Pickupy pod kątem wyglądu albo się nienawidzi albo wręcz uwielbia. Wraz z rozwojem technologii i dostosowywaniem ich wyglądu do aktualnych trendów, mają one coraz większą rzeszę wielbicieli. Testowana wersja Selection 50 w standardzie posiada dopasowaną kolorystycznie zabudowę części załadunkowej, zwiększając tym samym całoroczną funkcjonalność auta. Od wizualnej strony efekt wow robi dedykowana okleina nadwozia, aluminiowa osłona silnika z logo „Selection” oraz czarne felgi aluminiowe. Wisienką na torcie są dodatkowe reflektory LED umieszczone przed grillem oraz na zabudowie części załadunkowej. Całość sprawia atrakcyjne i przemyślane wrażenie.

Wnętrze

Czasy gdy wnętrza pickupów były surowe i pozbawione wszelkich wygód dawno minęły. Testowany model posiada wnętrze niczym nieodbiegające komfortem od współczesnych aut osobowych klasy średniej lub też coraz popularniejszych SUV’ów. Na pokładzie są m.in. skórzana tapicerka, podgrzewane fotele, nawigacja satelitarna czy komplet systemów wspierających bezpieczną podróż Toyota Safety Sense, znanych szerzej z osobowych aut Toyoty. Także tylna kanapa jest w pełni dostosowana do zamontowania dziecięcych fotelików dzięki wyposażeniu jej w komplet uchwytów ISOFIX, będąc kolejnym ukłonem do wykorzystywania Hiluxa do codziennej jazdy

Silnik i napęd 4×4

Testowany Hilux ubrany był w szosowe, zimowe opony, a mimo to na leśnych drogach i przy wiosennych roztopach radził sobie doskonale. Owszem, były sytuacje w których przy jeździe na samym „tyle” samochód zaczynał grzęznąć, ale wówczas wystarczyło dołączenie napędu na przód i auto wracało do pewnej i stabilnej jazdy. Przy załączonym napędzie 4×4 dojedziecie pickupem Toyoty praktycznie wszędzie, i nie jest to deklaracja na wyrost. Turbodoładowany silnik diesla o pojemności 2,4 o mocy 150 KM, połączony z automatyczną skrzynią biegów, doskonale radzi sobie z niemałą masą samochodu, zarówno podczas jazdy szosowej jak i w terenie. Nie spodziewajcie się jednak wyścigowego prowadzenia się auta. To, mimo atrakcyjnej otoczki, nadal pickup z resorami przy tylnej osi. Miło zaskakuje średnie spalanie na poziomie 8-8,5 l/100 km, także podczas jazdy poza utartymi szlakami.

Idealne auto dla korpoludka?

Poprzednie generacje Hiluxa służyły głównie do ciężkiej, „fizycznej” pracy. Obecna generacja to zupełnie inna bajka. Jeśli pracując w korpo po godzinie 16 z przyjemnością wyskakujecie z garnituru i „włączacie” niepokorną naturę to duża szansa, że Hilux już parkuje w Waszym garażu. Z mojej perspektywy jest to, obok stricte terenowego Land Cruisera, najbardziej uniwersalne auto w ofercie Toyoty. Dojedziecie nim codziennie do biura w centrum miasta, a wracając do domu ominiecie korek polnymi drogami mając przy tym wielką frajdę. W weekend zaś zapakujecie na pakę rowery, grilla, kosiarkę i dziecięcy wózek aby aktywnie spędzić chwile na działce. Czy potrzeba czegoś więcej dla człowieka spędzającego 8 godzin przy biurku ? Nie sądzę !

#Marcin Ołtarzewski