Zdarza Ci się porównywać do innych i myśleć, że coś jest z Tobą nie tak? Masz wyrzuty sumienia spowodowane tym, że robisz za mało, za wolno, niezbyt efektywnie i w zbyt wąskim zakresie? W Twoim życiu pojawia się coraz więcej asapów, deadlajnów, targetów i innych pokemonów? Dziś zrób sobie wieczór bez „muszę” i przez te kilka godzin pamiętaj, że:Nie jesteś za gruba. Tłuszcz to świetna lokata kalorii na wypadek klęski cywilizacji.
Nie musisz wszystkiego przewidzieć. Życie jest tym, co wydarza się, gdy my jesteśmy zajęci planowaniem.
Prawie wszyscy boimy się tych samych trzech rzeczy: że nie jesteśmy wystarczająco mądrzy, wystarczająco piękni i że niewystarczająco dobrze radzimy sobie w życiu. I to jest ok. Tacy już jesteśmy.
To nic, że są ludzie, którzy Cię nie lubią. Nie jesteś agencją towarzyską, nie musisz zadowalać wszystkich.
To, że nie jesteś w idealnym związku, nie jeździsz jeszcze wymarzonym samochodem, brakuje Ci motywacji i pieniędzy też jest ok. Oznacza to, że wciąż masz do czego dążyć.
To nic, że nie zawsze wszystko Ci wychodzi. Jak mawiała Szymborska, nawet Panu Bogu, nie licząc kotów, świat wyszedł tak sobie.
• To, że czasem zbaczasz z kursu też jest w porządku. Pamiętaj, że Kolumb odkrył Amerykę, próbując dopłynąć do Indii. Wystarczy spojrzeć na globus, by zauważyć, że nie da się bardziej pomylić drogi. Nigdy nie wiesz gdzie zaprowadzą Cię piękne bezdroża. Ważne za to, w czyim towarzystwie błądzisz.
Nie zamartwiaj się tym, co sądzą inni. Tak naprawdę, nie myślą o Tobie nawet w połowie tak często jak Ci się wydaje. Poza tym jest ich wielu i każdy myśli co innego.
To, iż sądzisz, że inni są lepsi, albo bardziej kompetentni, nie ma znaczenia. Pamiętaj, że Frodo też prawdopodobnie przegrałby przetarg na wykonawcę misji ratowania świata przed wścibskim okiem i bardzo brzydkimi orkami.
I twierdzisz, że Ci się nie uda… aha, bardzo interesujące.
Czasem wydaje Ci się, że szalejesz? W porządku! Tak zwani „normalni ludzie” sprawiają najwięcej kłopotów.
Według badań Eurostatu, ponad 40 proc. Polaków nie potrafi wypoczywać, zaś w rankingu World Happiness Report zajęliśmy dopiero 46. miejsce. Najczęstszymi przyczynami wypalenia, frustracji i niskiego samozadowolenia w naszym społeczeństwie są:
– wygórowane wymagania, jakie sobie stawiamy, poczucie winy i niezadowolenie z pracy. Okazuje się, że aby zwiększyć swoją skuteczność i motywację do realizowania kolejnych celów, od czasu do czasu trzeba po prostu odpuścić. Dlatego przynajmniej raz na dwa tygodnie zarządź dzień dobroci dla samego siebie, wyrównaj ciśnienie i naładuj baterie. Ale tak na serio! Jesteśmy mistrzami w samoosądzaniu, wyrzutach sumienia i kumulowaniu poczucia winy. Nie ma nic złego w dążeniu do doskonałości, nie mniej jednak nawet najbardziej ambitny sportowiec na poziomie olimpijskim co jakiś czas odpuszcza trening, kładzie się na leżaku i wsuwa pizzę z dawką cholesterolu, która zabiłaby konia.

Odróżnij wysokie standardy od perfekcjonizmu.
Jestem wielkim entuzjastą tych pierwszych. Stawianie wysoko poprzeczki oraz ciągła praca nad doskonaleniem się i realizowaniem kolejnych marzeń są nieodzownymi elementami przyspieszającymi nasz rozwój. Z drugiej strony, perfekcjonizm to stanowisko, które odbiera nam radość z celebrowania małych sukcesów. Jeśli ciągle sądzisz, że nie jesteś jeszcze wystarczająco dobry, że mogłeś lepiej, skuteczniej, szybciej i że właściwie nie ma ci czego gratulować, bo przecież zrobiłeś tylko to, co do ciebie należało, uważaj! Doceniaj swoje wysiłki i zauważ jakich zwrotów używasz w komunikacji z samym sobą. Jak zwracasz się do siebie w wewnętrznych monologach? Czy gdyby Twój przyjaciel zwracał się do Ciebie używając takich słów, nadal byłby Twoim przyjacielem? Pamiętaj, że jesteś osobą, z którą spędzasz najwięcej czasu w ciągu dobry. Więcej niż ze swoimi klientami, współpracownikami, dziećmi, czy drugą połówką. Dlatego doceniaj tego człowieka i traktuj go tak, jak na to zasłużył.

Dzisiaj po prostu bądź dla siebie dobry.

Piotr Cielecki
Mówca&Coach
www.mowy-motywacyjne.pl