Dzień po dniu zastygamy w naszych korpo przez osiem godzin przed ekranem komputera, a kiedy zaczyna coś nas łupać w kościach, ratujemy się tabletką przeciwbólową. Ech, to przejdzie – okłamujemy się. Przecież raz, dwa razy w tygodniu wyciskamy poty na „siłce” czy podczas słynnych, spalających tłuszcz, treningów turbo. W weekendy uprawiamy jogging w parku. Jest spoko, jest ruch, nasz kręgosłup jest pod ochroną. – A to podstawowy błąd w myśleniu – przekonuje Elżbieta Furman z Akademii Zdrofit.

Elę w ciągu dnia ciężko zatrzymać. W tygodniu, od wczesnych godzin porannych do wieczornych jest w nieustannym ruchu, przemieszczając się w kółko pomiędzy gabinetem fizjoterapii a warszawskimi klubami Zdrofit, gdzie prowadzi zajęcia prozdrowotne oraz zajęcia pod tytułem Zdrowy Kręgosłup. Na wywiad udaje mi się ją namówić po godzinie 21. Mimo późnej pory, opowiada o swojej pasji z niezwykłym ożywieniem i entuzjazmem. I zauważa, że nawet ona, mimo iż ciągle aktywna, to siedzi za dużo. Siedzi za kierownicą auta, którym musi przecież dojechać na zajęcia. Siedzi podczas spożywania posiłków. Siedzi, gdy rozmawia ze mną. A to niedobrze. Ela wie, co mówi. Jest absolutną specjalistką w kwestii wiedzy na temat naszych kręgosłupów. Fizjoterapią zajmuje się już ponad 20 lat.

Elu, statystyczny pracownik korporacji siedzi, bo musi. Inaczej się nie da. Taka praca. Czasem wstaje z różnych powodów, nawet rozciągnąć się. Ale Ty i tak uważasz, że to za mało. Że nic ten korpoludek nie robi dobrego dla swojego kręgosłupa. Jak to, przecież stara się ruszać więcej. Czy to za mało?

Ela: Zdecydowanie za mało. Chodzenie na jakiekolwiek zajęcia fitness czy inne, nie zapobiegnie problemom, na które pracownicy korporacji są narażeni w bardzo dużym stopniu. Winowajcą jest siedzący tryb życia, codzienne nawyki, przez kilka, a nawet kilkanaście godzin dziennie. Przemnóżcie te godziny przez dni tygodnia. Liczba jest zastraszająco duża. Dojeżdżacie do pracy autem – siedzicie, komunikacją miejską – siedzicie, nawet jak przerzucicie się na rowery – również siedzicie, wychodzicie na lunch także siedzicie… Niestety te kilka godzin ruchu w tygodniu to za mało, aby zminimalizować szkodliwy nawyk jakim jest długotrwałe siedzenie zazwyczaj w złej pozycji. Pozycja siedząca może powodować wiele problemów nie tylko ortopedycznych, ale również internistycznych.

Jakie to problemy? Jakimi chorobami kręgosłupa zagrożeni są pracownicy korporacji?

Ela: Najbardziej popularne to ból pleców w odcinku szyjnym oraz strefie międzyłopatkowej, ból w obrębie kręgosłupa lędźwiowego, przykurczone biodra, ból kolan.
Każdy organizm ma pewne preferencje, słabsze punkty, które jako pierwsze odmawiają posłuszeństwa. Często pojawiają się migreny związane ze złym ustawieniem szyi lub zespół Costena dotyczący stawów skroniowo-żuchwowych. Realne zagrożenie czeka też ze strony „myszki” – jest to przeciążenie mięśni zawiadujących nadgarstkiem, w wyniku którego może pojawić się zespół łokcia tenisisty. Wreszcie siedzenie to mniej ruchu, tendencja do otyłości, zła perystaltyka jelit, zły schemat oddechu – to wszystko powoduje dużo zmian w pracy narządów wewnętrznych. Korpoludki idą do lekarza i słyszą diagnozę: zespół metaboliczny! Miażdżyca, cukrzyca, nadciśnienie – wszystko to powoduje nasz siedzący tryb życia.

To w jakiej pozycji ten biedny korpoludek powinien pracować?

Ela: Przede wszystkim trzeba nauczyć się prawidłowo siedzieć używając swoich mięśni, a nie „zwieszać się” na krześle. Odpowiednio ustawić ekran komputera, laptop, myszkę, krzesło, blat biurka. Można wykorzystać klęcznik, który wymusza lepsze ustawienie kręgosłupa niż krzesło. Stały się one od pewnego czasu hitem w gronach np. informatyków, programistów. Można siedzieć na specjalnej piłce gimnastycznej. Jednak dużo zdrowsze od siedzenia jest stanie, więc zachęcam do podniesienia biurek, kupienia wysokich krzeseł i wykorzystania ich w odpowiedni sposób.

Jak to stać? Przez osiem godzin w pracy ma stać?

Ela: Brzmi przerażająco, ale mamy do dyspozycji wysokie stołki lub taborety, na których możemy „przysiąść”, oprzeć się. Możemy godzinę siedzieć, potem wstać i znów wrócić do siedzenia. Zmiana pozycji jest kluczem. Zanim zaczniemy odczuwać dyskomfort przebywania w jakiejś pozycji musimy ją zmienić na inną i tak przez osiem godzin.

A jeśli korpoludek narzeka na ból kręgosłupa, to czy może wybrać się na Zajęcia „Zdrowy Kręgosłup”, które prowadzisz?
Jeśli nie ma ewidentnych przeciwwskazań do ćwiczeń np. ostry ból, to jak najbardziej tak . W obecnej dobie praktycznie każdy z nas zaznał bólu pleców i chce mu zapobiegać. Szczególnie narażone są osoby przebywające długo w pozycji siedzącej, a więc młodzież szkolna, pracownicy korporacji, zawody wymagające długotrwałego siedzenia ( np. zawodowi kierowcy ) oraz seniorzy. I takie osoby są uczestnikami zajęć. Pracowników korporacji jak najbardziej zapraszam. Do zajęć można dołączyć w każdej chwili, nie wymagają one specjalnego przygotowania, wystarczą dobre chęci.

Czy można się zmęczyć i spocić podczas takich zajęć?
Oczywiście że tak, ale nie jest to priorytetem dotyczącym tych zajęć. Raczej skupiamy się nad prawidłowym wykonaniem odpowiednio dobranych ćwiczeń, które mają zmienić nasze złe nawyki ruchowe.
Dużą wagę przykładamy do zachowania odpowiedniej ruchomości kręgosłupa oraz dużych stawów. Wprowadzamy ćwiczenia oddechowe oraz relaksacyjne tak potrzebne w obecnej dobie „za szybkiego życia i ciągłych wymagań”.

W których miastach korpoludki mogą wybrać się na zajęcia Zdrowy Kręgosłup klubu Zdrofit?
Nie ukrywam, że kluby Zdrofitu, jak grzyby po deszczu wyrastają w kolejnych miastach w całej Polsce. Mamy ich już 65, najwięcej w województwie mazowieckim i w Warszawie, ale i w Trójmieście, Koszalinie, Kielcach, Włocławku. Zajęcia dedykowane zdrowemu kręgosłupowi z całą pewnością są w każdym klubie sieci Zdrofit. Są formą najczęściej wybieraną przez klientów – właśnie z powodu wzrastającej liczby osób z problemami ortopedycznymi.
Zwłaszcza korpoludków zachęcam do uczestnictwa w zajęciach Zdrowy Kręgosłup, aby mogli lepiej zadbać o swoje kręgosłupy. Lepsza kondycja tej strefy ciała, z pewnością przełoży się na poczucie większego komfortu podczas pracy.

Dziękuję za zaproszenie w imieniu korpoludków! Dla mnie osobiście, Pani Ela, jako autorytet w dziedzinie chorób kręgosłupa, jest wystarczającą rekomendacją zajęć, które prowadzi w Akademii Zdrowego Kręgosłupa w sieci klubów Zdrofit.

Paulina Grzesiewicz