Stwarzanie pozorów i fałszywego wrażenia jest dzisiaj powszechne. Niektórzy nawet używają go jako sposobu na budowanie swojej wiarygodności, problem w tym, że jest to kolos na glinianych nogach. Niektórzy robią to z rozmysłem i intencjonalnie, inni traktują to bardziej jako coś, co jest powszechną praktyką i nie oceniają swoich działań pod kontem uczciwości wobec siebie i innych. 

To tak, jakby kupić na bazarze zegarek za 200 zł, który ma na tarczy napis „Rolex” i jest zrobiony ze złotego materiału. Dlaczego niektórzy tak robią? Są tego różne przyczyny – kompleksy, chęć zrobienia wrażenia na innych, budowanie obrazu kogoś, kim nie jesteśmy. Prędzej czy później wydarzy się jednak coś, co weryfikuje rzeczywistość i pozostawia niesmak – ktoś dostrzeże, że to nie jest oryginał, złoty kolor to nie złoto i się przeciera, mechanizm nie jest szwajcarski i się psuje – ktoś to dostrzeże i poczuje mieszane uczucia i niesmak. Jeżeli właściciel sam dostrzeże niespójność, to jest szansa na naprawę. No bo uświadomienie sobie, że na kłamstwie próbujemy budować wiarygodność bywa transformacyjne. Kłamstwo, niedomówienia, brak jednoznaczności niosą w sobie energię, która nie sprzyja rozwojowi. Ludzie, którzy tak postępują, czują dysonans, ale go racjonalizują, mają w sobie sprzeczność, ale ją wyciszają – a to wszystko niesie spore koszty na poziomie emocjonalnym i psychicznym. Zabiera energię, której deficyt nie daje nam możliwości wykorzystania naszych kompetencji i talentów, aby osiągać, sukcesy, na których nam zależy.

Oczywiście Rolex jest tylko metaforą. Brak posiadania zegarka tej marki, nie powoduje gorszej jakości życia. Rolex jest symbolem pewnego statusu, ale też marki, która jest jedną z najbardziej wiarygodnych firm świata, jeżeli chodzi o jakość, wzrost wartości i lojalność klientów. Zegarki tej firmy są też najczęściej podrabianymi zegarkami na świecie.

Czym zatem jest wiarygodność, jak ją budować, dlaczego jest ważna i jakich pułapek dwuznaczności unikać?

Wiarygodność
Kiedy mówimy o kimś, że jest wiarygodny to najczęściej mamy na myśli osobę godną wiary, cechę kogoś kto nie wzbudza wątpliwości, osobę, której można zaufać. Komponenty wiarygodności to m.in. uczciwość, odwaga, spójność etyczność i godziwość.

Jak budować wiarygodność?
Kilka poniższych zasad oparte jest o wieloletnie globalne badania nad wiarygodnością liderów, które w dużej mierze pokrywają się z wynikami badań, które prowadzę od kilku lat w Polsce. W dzisiejszym świecie, każdy z nas jest odpowiedzialny za uważność, aby nie ulegać pułapkom konformizmu. Praca nad zaufaniem do siebie opartym o fundamenty uczciwości, niesie za sobą ogromną satysfakcję, skuteczność i co ważne – zdrowie emocjonalne.

Wiarygodność w praktyce
1. Bądź szczery wobec siebie – nie obiecujmy sobie czegoś, czego nie zrealizujemy, z rozwagą oceniajmy własne możliwości, mądrze określajmy priorytety i czas potrzebny na realizację zadań, nie fundujmy sobie rozczarowań i nie szukajmy wymówek. Uczciwość wobec siebie jest kluczowa, na niej opiera się nasze poczucie własnej wartości i pewność siebie. Trzeba ją budować na świadomości swoich talentów, kompetencji, ale i ograniczeń. Niestety nie jest powszechnie przyjęte mówić o tym, jakie mamy ograniczenia, a jest to bardzo ważne. Kinga Baranowska, polska himalaistka opowiadała mi kiedyś, że w momencie, kiedy zespół rozpoczyna wyprawę, każdy z uczestników mówi o swoich mocnych, ale i słabych stronach – dlaczego? Dlatego, że one i tak wychodzą na jaw i to bardzo szybko. Świadomość tego, jaka jest prawda, gdzie możemy pomóc, a gdzie potrzebować pomocy w takich wyprawach, to bardzo często kwestia życia.

2. Nie szukaj dróg na skróty – drogi na skróty oczywiście są możliwe, ale bardzo często ci, którzy je wybierają, nie mają świadomości ceny jaką płacą za swoje wybory. Ściąganie na egzaminie jest możliwe, ale wiedza, której egzamin wymaga, nie wpadnie nam w cudowny sposób do głowy jeżeli nie poświęcimy czasu na naukę. Przyswojenie pewnych umiejętności zabiera wiele godzin, a nawet lat nauki i praktyki i nie ma żadnego innego sposobu. W zeszłym roku postanowiłem, że chcę rozwinąć swoje kompetencje w zakresie profesjonalnej terapii poznawczo-behawioralnej, aby zostać certyfikowanym psychoterapeutą. Zasięgnąłem opinii u doświadczonych przyjaciół z tego środowiska, przeszukałem internet i porównałem ośrodki szkoleniowe w Polsce i Europie, przeszedłem kilka intensywnych szkoleń w nadziei, że da mi to jakieś podstawy. Jednak, gdzie bym nie szukał i jakiej porady edukacyjnej nie zasięgał, rzeczywistość jest jedna – potrzeba czterech lat studiów kierunkowych, praktyki, wolontariatu i wielu innych elementów, aby zdobyć profesjonalne kwalifikacje. Wszystko to ma sens i czemuś służy.

3. Przyznawaj się do błędów – takie postępowanie wymaga odwagi. Ale, żeby być wiarygodnym, musimy być szczerzy wobec siebie i innych. Wielu menedżerów uważa przyznawanie się do błędów za objaw słabości. Nic bardziej mylnego – badania Institute of Leadership&Management w Londynie pokazują, że menedżerowie, którzy mają odwagę mówić o swoich błędach i niepowodzeniach, są odbierani jako osoby godne zaufania. Kiedy popełnimy jakiś błąd, ludzie bardzo często i tak o tym wiedzą, dostrzegają go i obserwują nas w takich sytuacjach. Wszyscy popełniają błędy. Ja, ty i nasi pracownicy.
Szybkie wyciąganie wniosków, planowanie jak zapobiec niepowodzeniom w przyszłości, daje szansę na ich naprawę i zjednuje ludzi, natomiast tuszowanie własnych niepowodzeń i unikanie odpowiedzialność rodzi podejrzliwość, dystans i wpływa negatywnie na zaangażowanie w zespole.

Wysoki poziom wiarygodności redukuje ryzyka i jest nośnikiem rekomendacji. Wiarygodność jest naszym paszportem w życiu osobistym i karierze biznesowej oraz paliwem dla naszej reputacji. Wiarygodność się zyskuje, ale równie świadomie i intencjonalnie wiarygodność można budować, będąc świadomym swoich zasobów i ograniczeń, poświęcając czas na rozwój własnych kompetencji i unikając dróg na skróty.

#Sebastian Kotow
Ekspert ds. zaufania organizacyjnego Autor bestsellera „Matematyka Zaufania”
Organizator Forum Zaufania – www.zaufaniewbiznesie.pl