KRZYSZTOF HILLAR Zbudował rodzinę z odzysku i jest zakochany po uszy! Stworzył biznes, który dociera do ponad 100 tys. ludzi. Działa -jak sam mówi - „Z serca do serca” i wykorzystuje wszystko to, co sam tworzy i czego uczy w swoich przedsięwzięciach.
KRZYSZTOF HILLAR Zbudował rodzinę z odzysku i jest zakochany po uszy! Stworzył biznes, który dociera do ponad 100 tys. ludzi. Działa -jak sam mówi - „Z serca do serca” i wykorzystuje wszystko to, co sam tworzy i czego uczy w swoich przedsięwzięciach.

Funkcjonując w społeczeństwie, musimy się ze sobą komunikować. Przekazujemy informacje i określamy relację w jakiej pozostajemy jako nadawca i odbiorca. W procesie tym niebagatelne znaczenie ma to JAK się komunikujemy. Od dawna jestem wielkim fanem tego procesu, ale ostatnio, dzięki mojej cudownej żonie, zrozumiałem, że choć komunikacja jest ważna, jednak największą wartość wnosi w nasze życie coś, co my w Rodzinie z Odzysku nazywamy byciem #wkontakcie.

Ludzie mówią, że się znają, że razem pracują, są razem i żyją razem. Co to jednak znaczy? Znać kogoś, może oznaczać, że wiemy, jak wygląda, jak się nazywa i że mamy go w znajomych na FB. Znać kogoś, być z kimś tak naprawdę, to coś znacznie więcej. Tylko relacje, w których partnerzy są w kontakcie, wnoszą wartość w życie.
Prawdziwa, a przez to wartościowa relacja oparta jest na kontakcie. To „bycie w kontakcie” oznacza zrozumienie, cierpliwość, brak oceny i jasność oczekiwań. Eliminuje z relacji niebezpieczną postawę „wiem czego druga strona chce”. Bardzo często przekonani jesteśmy o tym, że najlepiej wiemy jak postępować z ludźmi, jak ich doceniać i jak z nimi rozmawiać. Często widzę, że nawzajem się oceniamy i z góry zakładamy jaka będzie reakcja drugiej strony albo oczekujemy konkretnego postępowania. Jeśli coś nie gra, to wymagamy zmiany, nazywamy rzeczy po imieniu i wręcz żądamy poprawy i zrozumienia. Jednak najczęściej od drugiej osoby, a nie od siebie.
Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić, by dobrze rozumieć innych, to być w kontakcie z samym sobą. Wiesz co najlepiej na ciebie działa, wiesz jak lubisz jak się do ciebie mówi, wiesz co sprawia ci frajdę i co wywołuje u ciebie uśmiech na twarzy. Wiesz też, czego nie tolerujesz i na co nie możesz się zgodzić. Jeśli ktoś jest ze sobą w kontakcie, to może powiedzieć, że zna siebie i akceptuje to kim jest i kim nie jest. Ta wiedza daje jasność w postępowaniu i podejmowaniu decyzji. A kto nie lubi poczucia pewności w tym co robi?
Gdy już znamy trochę siebie, warto nauczyć się budowania relacji i bycia w kontakcie z drugą osobą. Ale bycie w kontakcie z drugą osobą w pracy to jedno, a bycie w kontakcie z drugą połówką to drugie. Choć zasady są podobne, pamiętajmy, że to jednak dwa różne światy.
Pierwsza zasada bycia w kontakcie z drugą osobą to wiara w istnienie wartościowej relacji. Jeśli ją masz, to możesz zdziałać naprawdę wiele.
Kolejna sprawa to konsekwencja. To pewnego rodzaju cecha, taki wewnętrzny zasób, który wielu doprowadził do pięknych miejsc. Warto konsekwentnie budować relacje i nie poddawać się za wcześnie. Wiem, że nie jest to łatwe, ale warto otworzyć się na to, co się wydarzy. Budowanie to także proces poznawania siebie i wzajemnego zrozumienia, otwartości na relacje, sytuacje, słowa, zachowanie. To pozwoli każdemu lepiej wszystko zrozumieć.
Kolejna rzecz, która może pomóc w budowaniu relacji to dobre nastawienie. Doświadczenia wielu ludzi sprawiają, że boimy się bliskich relacji i czujemy strach, by się otworzyć, zbliżyć, dać się poznać. Jakiś wewnętrzny głos podpowiada: Nie wchodź w to, bo będzie bolało. A co, jeśli znów się nie uda?
A ja zapytałbym raczej: A co, jeśli tym razem się uda? Jeśli tym razem zadziała, jeśli okaże się, że to czego pragniesz, jest możliwe? Nastaw się na dobre rzeczy, bo to zwiększa szansę, że mogą się one pojawić. W tym procesie warto także być odważnym i twórczym. Relacje się nie przytrafiają ot tak. Jeśli ludzie zamiast tworzyć biorą co jest, to często są rozczarowani. Dlatego doceniaj co masz, oceniaj, w jakim miejscu jesteś, ale zacznij budować i tworzyć nowe.
Analiza – to takie mocne słowo, jednak relacje warto przeanalizować. Tylko nie analizuj drugiej osoby. Zacznij od siebie. Zadaj sobie pytanie: co wnoszę do relacji, jaką wartość ktoś otrzymuje, będąc w moim otoczeniu. Efektem analizy może być coś, czego potrzebujesz, np. wiedza o tym co już robisz, a czego jeszcze nie robisz; co dajesz, a czego nie. Nie ma analizy bez cierpliwości, nie ma budowania relacji bez tej umiejętności. Nie oceniaj zbyt szybko i nie oczekuj, że za pierwszym razem ktoś zrozumie cię w każdym calu. Spokojnie, krok po kroku i cierpliwie. Naprawdę warto! Możesz mieć najlepszy plan i wizję relacji, jednak to wszystko się nie wydarzy, jeśli nie zaczniesz działać. Inicjatywa powinna być po twojej stronie. Wiem, wiem, oczywiście to on/ona powinni coś zrobić, ty już próbowałeś/próbowałaś. Tymczasem warto wyciągać rękę tyle razy, ile będzie to konieczne. Zbyt często ludzie czekają na ruch z drugiej strony. I zwykle się go nie doczekają. Jeśli czujesz, że warto – działaj i nie czekaj na właściwy czas. Nie ma czegoś takiego jak dobry czas czy zły czas. Jest tu i teraz i trzeba to wykorzystać.
Jeśli doczytałeś/a do tego momentu, to piłka jest po twojej stronie. Możesz coś dobrego zrobić dla siebie i drugiej osoby. Naprawdę warto!
Relacje to emocje. Jestem 100-procentowym facetem i będę pisał o emocjach, bo relacje to emocje. Czasem tak silne, że wiele osób żałuje pewnych zachowań i wypowiedzianych słów. Warto pamiętać, że gdy negatywne emocje biorą górę, to inteligencja usypia. Gdy jednak opanują nas pozytywne emocje, takie jak miłość, gdy czujemy się szczęśliwi, doświadczamy radości, poczucia własnej wartości czy wdzięczności, to w tym stanie możemy zrobić wszystko. Relacje mają wpływ na nasz stan i to jak się czujemy, dlatego komunikacja i bycie w kontakcie ma tak wielkie znaczenie. Pozwala użyć komunikacji w taki sposób, aby wywołać te emocje, które dadzą nam energię do życia i sięgania po więcej. W każdym obszarze życia i biznesu.
I jeszcze jedna mała podpowiedź… Każdy komunikat jaki dajemy, da jakiś rezultat. Wiem, wiem, nie zawsze jesteśmy z niego zadowoleni. Ludzie nas nie rozumieją i zdarza się, że obwiniamy ich o to. Rozczaruję was jednak. Ludzie są na ogół w porządku. Problem leży raczej po naszej stronie. Jeśli coś nie jest po twojej myśli, to musisz zmienić komunikat. Komunikujesz się w pracy i to nie działa? Zmień komunikat. W domu mówisz coś i nie odbierają tego jak chcesz? Zmień komunikat. Rozmawiasz sam / sama ze sobą i nie ma rezultatu? Zmień komunikat.
To co mówisz i jak to mówisz ma wpływ na rezultat. A każdemu chodzi o lepsze rezultaty. Dlatego świadomie się komunikuj i bądź w kontakcie.
#Krzysztof Hillar