Wracam ze szkolenia. Jadę samochodem. Za szybko. Wypadam z zakrętu. Żona razem z trzyletnim synem siedzą z tyłu – im, dzięki Bogu, nic się nie stało. U mnie – uszkodzony rdzeń kręgowy. Jak po skoku do wody. Do końca życia będę poruszał się na wózku inwalidzkim – teraplegia. W tamtej chwili, jako pracownik korporacji, wysiadłem na stacji z pędzącego pociągu.

To było ponad dwadzieścia lat temu.

Czy taki pełnosprawny, wysportowany, robiący karierę  trzydziestolatek jak ja dostrzegał wokół siebie osoby niepełnosprawne? One dla mnie tak naprawdę nie istniały. Nie miałem OzN wśród znajomych. W rodzinie brak było osób z widoczną niepełnosprawnością.  Wydaje mi się, że w tamtych czasach rzadziej wychodzili z domu. Nie rzucali się tak w oczy, albo ich po prostu nie zauważałem.

Jestem właścicielem firmy rekrutacyjnej o unikalnej specjalizacji. Z sukcesami zajmuję się wyszukiwaniem niepełnosprawnych pracowników do pracy biurowej. Jest tylu świetnych fachowców, którzy nie powinni pracować w firmach ochroniarskich lub sprzątających. Niestety, ale wielokrotnie z taką profesją kojarzą się pracujące OzN. Niepełnosprawni są pozamykani w tych „gettach”, ponieważ nie chcą ich zatrudniać pracodawcy z otwartego rynku pracy. Nie będę pisał, dlaczego tak jest. Nie ma takiej potrzeby. Przedstawiałem ten problem w wielu artykułach i publikacjach. Trzeba przejść do działania. Wy – pracownicy korporacji możecie to zmienić. Podpowiem, DLACZEGO i JAK to zrobić.

 

Musicie wiedzieć, że nie ma w Polsce korporacji, która nie płaciłaby kar na PFRON. Urzędnicy wprowadzają zamęt w głowach obywateli nazywając te opłaty karne „wpłatami obowiązkowymi”. To jest totalna dezinformacja. Czy w przypadku płacenia mandatu za przekroczenie dozwolonej prędkości, można mówić o tym „wpłata obowiązkowa”? To byłaby paranoja. Natomiast wielokrotnie spotkałem się z określeniem, że kara na rzecz PFRON jest daniną lub podatkiem. Takich słów używają pracownicy korporacji z działów HR i księgowości. Ale zamęt pojęciowy. Ja p…rzepraszam.  Jest to KARA, w dodatku płacona co miesiąc. Ile ona wynosi?

To zależy, ile korporacja zatrudnia osób na etatach.

Jeżeli firma zatrudnia 1000 takich pracowników, to musi obsadzić 60 etatów pracownikami z niepełnosprawnością, aby uniknąć płacenia kar na PFRON. Wskaźnik zatrudnienia niepełnosprawnych nie może być niższy niż 6%. Wysyłam zapytania do rzeczników prasowych wielu korporacji z prośbą o udostępnienie tego wskaźnika. Wielu niestety nawet nie udziela informacji. Wstydzą się. Non stop obwieszczają wszędzie, jak otwarci są na różnorodność, a liczby pokazują zupełnie inną rzeczywistość. Takie korporacyjne pitu-pitu? Z moich obserwacji wynika, że średni wskaźnik nie przekracza 1%.

 

Załóżmy, że nasza firma osiągnęła 1%, zatrudnia 1000 osób na etatach, w tym 10 OzN.  W związku z powyższym płaci kary za 50 nieobsadzonych etatów. Do PFRON miesięcznie oddaje około 115.000 zł, co daje rocznie aż 1.380.000 zł. Dużo? Zakładam, że dla większości tłustych korporacji to niewielkie obciążenie finansowe. Zadajmy sobie w takim razie pytanie, czy tylko o pieniądze w tym wszystkim chodzi?

 

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w EU pod względem aktywności zawodowej OzN. Pieniądze z firm płyną do PFRON szerokim strumieniem. Ponad 5.000.000.000 zł (słownie – pięć miliardów) rocznie. Było źle, nadal jest źle i tak ma być dalej? Wy możecie to zmienić, wychodząc ze strefy komfortu i przełamując wewnętrzne bariery oraz obawy. Nie potraficie tego zrobić? Możecie liczyć na moją pomoc.

 

Rozważcie, co możecie zrobić. Czy wiecie, że jest taka grupa OzN, że ich zatrudnienie z punktu widzenia rozliczenia z PFRON jest równoznaczne z zatrudnieniem czterech osób? To osoby ze schorzeniami szczególnymi. Zatrudniasz jednego pracownika z poczwórnym odpisem i nie oddajesz miesięcznie około 9.200 zł. Dzięki oszczędnościom sfinansujesz koszty pensji w 100%, a do tego sporo środków pozostanie na firmowym koncie. Zatrudnienie zaledwie trzynastu takich osób całkowicie wyzeruje wpłaty na PFRON (w przypadku dotychczas nieobsadzonych 50 etatów).

I tu pojawia się pytanie. Jakie prace mogą dla nas wykonywać? Powinniście zebrać się i wspólnie zrobić burzę mózgów. To od Was zależy, czy odmienicie los wielu OzN pozamykanych w domach – mieszkających w małych miasteczkach i wsiach. Tych dotkniętych najcięższymi chorobami. Jedyna dla nich możliwość i nadzieja to praca zdalna. Jako rekruter wyszukiwałem takie osoby do działów księgowości, HR i marketingu. Jest wielu kandydatów z doskonałą znajomością języków, Excela, programów graficznych itp. Możecie także wykorzystać zatrudniane OzN do białego wywiadu, prowadzenia social mediów, czy też do wykonywania powtarzalnych czynności, których nie macie ochoty robić, lub na które po prostu brak Wam czasu. Nie miejcie żadnych moralnych dylematów. Rozmawiam z dziesiątkami rekrutowanych. Bardzo pragną pracować. Nie mają wygórowanych wymagań. Często są wykorzystywani przez cwaniaków z firm rekruterskich wyspecjalizowanych w wyszukiwaniu OzN do pracy. To bardzo lojalni pracownicy. Nie skaczą z kwiatka na kwiatek, jak wielu pełnosprawnych, ponieważ w przypadku uczciwych ofert pracy zdalnej mamy ich potężny deficyt. Muszę się przyznać, że nie mogę się z pogodzić z faktem, że marnuje się tyle niewykorzystanych talentów.

 

W tym momencie przypomina mi się rekrutacja dla działu księgowości do jednej z firm. Prosta praca za najniższą krajową na okresie próbnym. Nie dało się wynegocjować więcej – tym bardziej, że pełnosprawnym płacono tyle samo. Dużym plusem jest świetna atmosfera pracy. OzN są tam szanowane. Ponieważ miałem olbrzymią ilość kandydatów, zaproponowałem szefowej działu HR, aby dać zatrudnienie tym najbardziej potrzebującym. Dzięki temu pracę znalazły dwie niepełnosprawne kobiety z niewielkich miejscowości. Każda z nich wychowuje samotnie dwójkę dzieci. Mężowie od nich odeszli. Z płaceniem alimentów różnie to bywa i środków finansowych brak. Są szczęśliwe, że mogą pracować w zaciszu domowym i mieć przy okazji dzieciaki na oku. Tam, gdzie mieszkają, znalezienie pracy dla OzN graniczy z cudem.

 

Co jest bardziej etyczne i opłacalne?

Oddać pieniądze do PFRON – podatek od głupoty i lenistwa. Zapłacić karę za brak empatii, której ewidentnym dowodem jest unikanie zatrudniania OzN. A później uczestniczyć i chwalić się, jacy to cudowni i wspaniali jesteśmy, zajmując któreś tam miejsce w różnych CSR-owych rankingach i „konkursach piękności” organizowanych  przez kółeczka wzajemnej adoracji. Sorry, ale mnie od dawna muli ciasto, gdzie dominuje gruba warstwa lukru, a konkretów wciąż brak.

 

A może zatrudniać niepełnosprawnych i nie płacić kar na PFRON? Czy to nie piękny, namacalny dowód różnorodności? Po co płacić za kampanie employer brandingowe, które mają wykreować pozytywny wizerunek firmy. Po co krzyczeć, że jesteśmy cudownym i wspaniałym pracodawcą? Przecież to widać – jesteśmy otwarci na zatrudnianie OzN, a ich liczne grono pracuje z nami.

 

Nie wyczerpałem tematu, aby Was nie zanudzać. Aktywizacja zawodowa OzN to ciężki temat. Jest przedstawiana przez wiele fundacji w taki sposób, że odechciewa się zatrudniać niepełnosprawnych. Zwróćcie uwagę, że milczą na temat wielokrotnych odpisów na PFRON. Dlaczego? Przyczyna jest bardzo prosta. Gdyby propagowali wiedzę na ten temat, mogłyby by się zmniejszyć wpływy do PFRON z tytułu płaconych kar. Im mniej wpływa do Funduszu, tym mniej spływa do fundacji. Kto będzie podcinał gałąź, na której siedzi? Tylko idiota. Zdecydujcie, czy na pewno chcecie być nadal traktowani jak dojne, bezrozumne krowy.

 

Zapraszam Was do grona znajomych na LinkedIn, gdzie edukuję pracodawców. Kontaktujcie się ze mną, jeżeli chcecie doradzić się lub przedyskutować jakąś sprawę związaną z zatrudnianiem OzN. Poradzę, jak skutecznie zmotywować zarząd do zmian. Wiem, wiem. Korporacje to najtwardszy i najtrudniejszy materiał do obróbki. Doświadczyłem tego i preferuję współpracę z mniejszymi firmami. Mam jednak cichą nadzieję, że znajdzie się choć jedna odważna korporacja, która dokona rewolucji. Będzie wzorem do naśladowania dla maluchów, średnich firm, jak i tych największych. Moim zdaniem to jedyna droga, aby w Polsce wreszcie zmieniło się na lepsze. Tysiące  niepełnosprawnych kandydatów do pracy zdalnej czekają na to z utęsknieniem.

 

Autor: Marcin Piechota /www.ZEROnaPFRON.pl/