HOROSKORP WAKACYJNY

WODNIK (20 I-18 II)

Cała firma jesienią kibicuje Wodnikowi, by wreszcie znalazł satysfakcjonującą go pracę, taką na jaką Wodnik zasługuje, po tym jak w wyniku optymalizacji kosztów został zdegradowany do pozycji kierownika działu. Wcześniej Wodnik był dyrektorem, dyrektor to jego zawód wyuczony. Stanowisko kierownicze nie zaspokaja Wodnika ambicji. Wszyscy mu zatem kibicują i życzą jak najlepiej, by pracę tę znalazł jak najszybciej, bo nienawidzą Wodnika i chcą się go jak najszybciej pozbyć z firmy.

RYBY (19 II-20 III)

Rybom w tym miesiącu szef powierzy ambitne zadanie opracowania i wdrożenia w życie programu „Etyka w praktyce”, mającego na celu zachęcenie pracowników do dzielenia się ze swoimi przełożonymi przemyśleniami i refleksjami na temat zachowań swoich koleżanek i kolegów. Nie o donosicielstwo tu jednak będzie chodzić, ale o godną pochwały umiejętność reagowania na zachowania nieetyczne w otoczeniu społecznym, jakim jest miejsce pracy. Ma to na celu jedynie integrację zespołu i poprawę relacji w grupie.

BARAN (21 III-20 IV)

Dyrektor Sprzedaży zaprezentuje w tym miesiącu nowe, niezwykle ambitne cele sprzedażowe. Bez względu na wszystko mają zostać przekroczone, nawet kosztem uciekania się do niemoralnych propozycji oraz nieetycznych zagrań.
Baran wstanie i powie tak: „Wyniki sprzedaży są dla mnie istotne, ale nie za każdą cenę i na pewno nie w taki sposób! Cóż znaczy przekroczenie celów w obliczu niezadowolenia naszych klientów? – tak zapyta Baran. I doda: – Odejdą szybciej niźli przyszli, zła sława ciągnąć się będzie za nami jak smród po gaciach, a poza tym to ja jestem uczciwy!
Przełożony Barana wyląduje na szpitalnym oddziale ratunkowym. Baran prawie go śmiechem zabije.

BYK (21 IV-21 V)

Byk odkąd wrócił z urlopu sam wychodzi na papieroska. Nikogo nie częstuje, bo się izoluje. Kawę przynosi termosie, je własne kanapki, kseruje tylko po godzinach, gdy nikt nie patrzy. Nawet schodami zaczął się wdrapywać na 17 piętro, by nie spotkać nikogo w windzie. Na pytanie, co robił podczas wakacji, odpowiada enigmatycznie: Włochy, Włochy, Włochy…Tylko on wie, że chodzi o te Włochy warszawskie, gdzie razem ze szwagrem malowali płoty, aby zarobić na ratę kredytu, po tym jak skoczył kurs franka.

BLIŹNIĘTA (22 V-20 VI)

Bliźnięta skalibrowane społecznie za dwóch postanowią w listopadzie wreszcie uderzyć do Pani Bożenki z Działu Jakości. Od dawna podoba się Bliźniętom. Nosi oryginalną biżuterię i zna się na samochodach. Bliźnięta już raz jadły z nią kolację w McDonaldzie, co prawda przy rożnych stolikach, ale to ma znaczenie tylko dla ludzi małostkowych. Bliźnięta już wszystko zaplanowały: ślub, domek na wsi, imiona dzieci, psa i kota. Nadszedł czas, by o tym wszystkim pani Bożence z Działu Jakości powiedzieć. Na pewno się ucieszy.

RAK (21 VI-22 VII)
Rak znów zrobi w pracy awanturę o coś tak małego jak jego wacuś i premia kwartalna. Tym razem zażąda naprawy służbowego laptopa, po tym jak padnie zamówiona przez AliExpress płyta główna. A Rak ubzdura sobie, że musi korzystać z laptopa, bo ma na pulpicie taki plik z listą potencjalnych klientów. Brak kontaktów nie zaowocuje realizacją planu na listopad, co w konsekwencji doprowadzi do likwidacji stanowiska, którego Rak kurczowo się trzyma od maja zeszłego roku, po tym jak go szwagier polecił pijanemu szefowi. Jak ci się nie podoba, to idź sobie, tak mu szef odpowie.

LEW (23 VII-22 VIII)

Firma, w której Lew jest Młodszym Accountem zafundowała pracownikom system kafeteryjny. Lew ma teraz kartę Multi Profit i zapisał się na jogę do osiedlowego Fitness Clubu. Kupił sobie w tym celu majtki z różowej lycry oraz takie specjalne skarpety, które wyglądają jak rękawiczki, ale to nie są rękawiczki, bo zakłada się je na stopy. W Clubie tym ćwiczą najładniejsze dziewczyny, niestety wszystkie w wieku Lwa matki i Lew nie ma jeszcze odwagi o coś je prosić.

PANNA (23 VIII-22 IX)

Nadejdzie ten dzień, w którym Panna, robiąc porządki, zgubi kalendarz Szefa. Przerażona własnym niechlujstwem zastosuje strategię KDB – Krycie Dupy Blachą. Wypije małpeczkę dla kurażu, spryska się perfumą, po czym bez mrugnięcia umalowanym oczkiem zwali całą winę na Głównego Księgowego, który od lat potajemnie się w niej kocha.

WAGA (23 IX-23 X)

Waga nawiąże jesienią płomienny romans z mężczyzną, który pojawi się niespodziewanie w korpo, by odpowietrzyć kaloryfery. Waga straci dla niego głowę, gdy on poluzuje pierwszą uszczelkę, oszaleje na widok jego młotka, poczuje motyle w brzuchu macając jego obcęgi. Nie wie jeszcze , że to się wkrótce skończy, a to za sprawą przystojnego bruneta serwisującego czytniki dymu.

SKORPION (24 X-21 XI)

Skorpion jesienią nie czuje się najlepiej z powodu trawiącej go od lat sezonowej depresji. Już latem nie miał czasu wychodzić na słońce, bo musiał realizować cele indywidualne oraz zespołowe. Boksik Skorpiona w kącie stoi oświetlony jarzeniówką. Skorpion traci w nim najlepsze lata swojego nędznego życia w pogoni za pieniędzmi, których nigdy nie otrzyma. Nie uśmiechał się od miesięcy, przez co nie robią mu się zmarszczki mimiczne. W barze go mają za małolata i proszą o okazanie dowodu, zanim naleją mu chrzczonego piwa. Zresztą Baran i tak nie ma czasu i pieniędzy, by po barach chodzić.

STRZELEC (22 XI-21 XII)

Strzelec na imprezie branżowej upije się darmową wódką. Będzie to miało swoje konsekwencje. Wyląduje Strzelec w łóżku z Key Account Managerem głównego rywala swojej firmy. Ten okaże się mistrzem ars amandi. Rozanielony i pijany Strzelec wyśpiewa mu wszystkie tajemnice firmy. Key Account Manager już się do niego nie odezwie. Strzelec straci pracę, chłopka i szacunek do samego siebie, za to nawiąże parę ciekawych kontaktów w Klubie Abstynenta.

KOZIOROŻEC (22 XII-19 I)

Firma Koziorożca tonie, cała branża ledwo zipie. Ludzie od miesięcy premii nie widzą na oczy, gołe pensje otrzymują. Jak zrobią jakimś cudem target, obcinają ich na jakości, jak mają niezłe wyniki jakościowe, cel zrealizowany jest tylko w połowie. Koziorożec się tym jednak nie przejmuje, bo od listopada zaczyna pracę na 40. piętrze budynku sąsiadującego z siedzibą dotychczasowej firmy. Koziorożec już kupił sobie zgrzewkę gumy do żucia i ślinianki trenuje, bowiem ma zamiar z okna nowej pracy pluć na starą firmę przez co najmniej kwartał.

#Wróżka z Domaniewskiej

FreshMail.pl